Nie całkiem Wielki, cz. 2: Teodora - bo dobra żona, to dobra część dziedzictwa.

Teodora, niezwykła, piękna i mądra władczyni, jak mawiał o niej Justynian. Trudno się dziwić takim słowom, w końcu był jej mężem. Ale nie tylko miłość do Teodory stały za tymi słowami. Działania cesarzowej jakie podejmowała u boku Justyniana w pełni potwierdzają te słowa. Jak zatem wyglądała historia tej kobiety? Starsi ludzie mogą porównać ją z karierą Nikodema Dyzmy, młodsi mogliby tu przywołać historię Kopciuszka, złośliwi dodadzą za Prokopiuszem[1] - bardzo niegrzecznego Kopciuszka. Uczniowie mogą za bardzo nie przykładać uwagi do tej postaci, w końcu byłą "tylko" żoną cesarza, a więc pora przedstawić im trochę ciekawych informacji z jej życia i działalności.

Teodora urodziła się w 500 roku w rodzinie cyrkowej. Razem  ze swoimi siostrami zajmowała się grą aktorską i tańcem ( w tamtych czasach zrównanych z działalnością prostytutek), ale nie to było przyczyną jej pojawienia się na annałach historii. Młoda, piękna, uwodzicielska dziewczyna pociągała mężczyzn nie tylko ze swojego środowiska, ale też z wyższych sfer społecznych ówczesnego cesarstwa. Pierwszym jej kochankiem, który postanowił zabrać ją ze sobą do świata wielkiej polityki był Hekebolus - namiestnik Libii. Teodora nie zagościła jednak długo w jego domu, szybko została z niego wygnana. Droga powrotna, z Afryki do Konstantynopola wiodła przez Aleksandrię, wizyta w tym mieście odmieniła Teodorę. Przebywając w mieście nasza bohaterka poznała lokalnego biskupa, od którego zafascynowała się miafizytyzmem[2], w którym utwierdziła się kierując się w dalszą drogę powrotną przez Antiochię. Warto dodać, że Teodora była sympatyczką fakcji niebieskich ( min. zaopiekowali się jej rodziną po śmierci ojca).

I tak po afrykańskiej przygodzie nasz Kopciuszek wrócił do Konstantynopola, całkowicie odmieniony. Teodora już nie była duszą towarzystwa, wiodła spokojne życie wyrabiając bawełnę. Do czasu aż została zauważona przez naszego księcia z bajki - Flaviusa Petrusa Sabbatiusa ( znanego współcześnie jako Justynian I Wielki), który się w niej szczerze zakochał. Przyszły cesarz, ówcześnie jeszcze jako senator z dużymi wpływami na swojego wujka - cesarza Justyna I ( 518-527), prawnie nie mógł wziąć ślubu z Teodorą. On bogaty senator, najpewniejszy kandydat do zostania następnym cesarzem. Ona, pochodząca z nizin społecznych, o wątpliwej przeszłości. Małżeństwa członka cesarskiej rodziny z biedotą były zakazane, w dodatku sprzeciw temu związkowi wyrażała Eufemia ( żona Justyna I), ale jak to mówią, miłość nie zna granic, cesarzowa zmarła a Justyn za namową siostrzeńca zmienił prawo ( w roku 524) po to by rok później Flavius mógł poślubić Teodorę. W 527 roku Flavius zostaje Justynianem a Teodora cesarzową.

Pierwszy większy sprawdzian Teodory miał miejsce w 532 roku podczas powstania Nika (  o tym w innym artykule). Wobec dramatycznej sytuacji w Konstantynopolu, Justynian był gotów ustąpić, uciec z dworem z miasta ratując swoje życie. I tu na przeszkodzie staje jego żona - Teodora wyraziła sprzeciw w słowach ( podając za Prokopiszem): cesarska purpura jest najpiękniejszym całunem, i nie zamierza uciekać! Ta zdecydowana postawa Teodory wpłynęła znacząco na męża, który zmienił zdanie i wydał swoim dowódcą wojskowym rozkaz zdecydowanego rozprawienia się z szalejącymi w mieście buntami, za którymi stały fakcje cyrkowe i część senatorów. Koniec tych wydarzeń znamy dobrze - ponad 30 tysięcy trupów na hipodromie i śmierć siostrzeńca cesarza Anastazjusza I ( 491-518) Hypacjusza.

Inteligentna intrygantka, przenikliwa polityczka prężnie działała na dworze cesarskim, jej wyroki były równoprawne z zarządzeniami Justyniana, urzędnicy, senatorowie czy wojskowi oddawali jej taką samą cześć jak jej mężowi. Fundowała kościoły, klasztor, wysyłała swoje poselstwa i przyjmowała cudze. Każdy, który nie wpadł w jej łaski musiał pożegnać się z urzędem. Faworyzowała na stanowiskach miafizytów ( mimo że Justynian potępiał tę doktrynę, ale wiadomo- zdanie żony rzecz święta), przyczyniła się do zmiany na Stolicy Piotrowej papieża- Sylweriusza, który oficjalnie, nie sprzyjał zbrojnej interwencji Justyniana w Italii, zastąpił Wigiliusz ( warto dodać, że Sylweriusz mocno krytykował i sprzeciwiał się równouprawnieniu miafizytów). Nawet kluczowy dla polityki fiskalnej Jan z Kapadocji, musiał ustąpić ze stanowiska, przez intrygi Teodory.

Nie tylko intrygi Teodory zachowały się w pamięci do czasów współczesnych. Teodora, która wywodziła się ze środowiska cyrkowego znała dobrze problemy żyjących w Konstantynopolu prostytutek. Nie przemówiła Justyniana żeby zamknął w mieście wszystkie przybytki nierządzy, więc sama wzięła się do działania. Na jej zlecenie powstawały domy opieki dla prostytutek, zapewniające im opiekę medyczną, ochronę przed stręczycielami, jedzenie, możliwość normalnego życia, podjęcia innej pracy, czy też edukowania się. Teodora stała też za ustawą dająco prawo kobietom do dziedziczenia majątku po mężu, prowadzenia własnej działalności gospodarczej, zrównania wagi zeznań kobiet w sądach do zdania mężczyzn czy chroniące przed gwałtem kobiety z niższych stanów ( a dokładniej wnoszące karę śmierci za taki czyn dla mężczyzn). Teodora wykupywała również kobiety z domów uciech, aby zmienić ich los. Swoją wartość jako dobry władca, zarządca i opiekun Teodora udowodniła również w 542 roku podczas Dżumy Justyniana, zarazy która według szacunków zabrała ze sobą 1/3 mieszkańców ziemi ( a my panikujemy bo COVID ;) ). Zastąpiła wówczas na tronie swojego męża, który zachorował.


 Teodora w cesarskim stroju na tronie (fot. Jean-Joseph Benjamin-Constant/domena publiczna).


Podsumowując Teodora zdziałała zatem wiele dobrych rzeczy dla tych, którymi w tamtych czasach nikt się nie przejmował: kobiet, wywodzącymi się z miejskiej biedoty, które ze względu na swój status materialno- społeczny zmuszone były trudnić się różnymi niegodnymi zawodami. Stała za ochroną prześladowanych wyznań ( w szczególności miafizytów) oraz aktywnie wspierała i inspirowała męża, który po jej śmierci w 548 roku, załamał się - co źle odbiło się na kondycji cesarstwa u schyłku jego panowania. Jednak przez wzgląd na swoją wątpliwą przeszłość, liczne dworskie intrygi oraz niechęć senatorów - jest uważana za postać kontrowersyjną. Mocy tej kontrowersyjności dodaje w swojej Historii Sekretnej Prokopiusz z Cezarei. Na koniec załączam: mozaikę z bazyliki św. Witalisa w Rawennie przedstawiającą Teodorę wśród dworu.

[1] Prokopisz z Cezarei - jego Historia Wojen stanowi największe źródło do poznania czasów Justyniana, wypowiada się tam pozytywnie o cesarzu i jego żonie. Również inne jego dzieło O Budowlach - pochwala działalności cesarskiej pary. Jednak ciekawszą pozycję w jego piśmiennictwie zajmuje Historia Sekretna - treść tego dzieła to paszkwil opisujący dwie pary małżeńskie: Justyniana i Teodorę oraz Belizariusza i Antoninę.

[2] Miafizytyzm ( jego popularniejsza nazwa to monofizytyzm) - teologiczna doktryna mówiąca o jednej naturze Chrystusa ( bosko- ludzkiej) a nie dwóch osobnych ( boskiej i ludzkiej). Miafizyci twierdzą, że boska natura Chrystusa wchłonęła tą ludzką. Aleksandria stanowiła ich główny ośrodek wyznaniowy.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Justynian I - Wielki cesarz?

Persja - wschodni sąsiad i główny rywal Cesarstwa w VI wieku

Powstanie Nika, czyli krytyczny moment panowania Justyniana